redakcja@ulicznik.com
Czarkowo rośnie, a droga dojazdowa pozostaje ta sama. Mieszkańcy stoją w coraz dłuższych korkach

Jeżeli w ostatnich tygodniach czy miesiącach byliście na os. Czarkowo w godzinach szczytu, mieliście pewnie okazję żeby poprzeklinać trochę pod nosem. Już 4-5 lat temu korki, które ustawiały się na Trasie Północnej w obu kierunkach i m.in. na dojeździe do niej z Łężycy były problemem. Tymczasem ten rejon miasta rośnie z roku na rok, a właśnie trwa budowa kolejnych bloków, które pomieszczą setki rodzin i jeszcze bardziej pogorszą sprawę.
Jeszcze kilkanaście lat temu Łężyca była niewielką miejscowością położoną na obrzeżach Zielonej Góry. Po przyłączeniu do miasta w 2015 roku rozpoczął się intensywny rozwój zabudowy mieszkaniowej, szczególnie na os. Czarkowo.
Skalę zmian pokazują dane pochodzące z rejestru Urzędu Miasta Zielona Góra, opublikowane w dokumentach Lokalnej Grupy Działania Nowe Miasto Zielona Góra. Czytamy w nich, że na koniec 2020 roku Łężyca liczyła 3337 mieszkańców. W kwietniu 2023 roku było ich już 4194. Oznacza to wzrost o 857 osób, czyli blisko 26 procent w niecałe dwa i pół roku. To dane dla całego sołectwa Łężyca, którego częścią jest os. Czarkowo.
Co istotne, liczby z ewidencji mogą nie oddawać rzeczywistej skali zaludnienia. W 2025 roku sołtyska Łężycy Jolanta Rabęda informowała na antenie Radia Zielona Góra, że choć liczba zameldowanych wynosiła według przytoczonych wówczas wyliczeń około 3,5 tysiąca, faktycznie na terenie sołectwa mogło mieszkać nawet 8 tysięcy osób. Szacunek ten nie jest jednak oficjalnym spisem mieszkańców i nie można go bezpośrednio porównywać z danymi ewidencyjnymi z lat 2020–2023, ale stale rosnąca ilość bloków i związanym z tym przyrostem liczby mieszkańców jest widoczna gołym okiem.

Fot. Jarek Zasacki | www.cookiejar.pl
Tysiące mieszkańców i jedna główna droga do centrum
Największym problemem komunikacyjnym osiedla Czarkowo pozostaje brak wygodnego alternatywnego połączenia drogowego z centrum Zielonej Góry. Kierowcy korzystają przede wszystkim z ulicy Stefana Batorego, która obsługuje nie tylko Czarkowo, ale również pozostałą część Łężycy oraz ruch z okolicznych miejscowości m.in. Wysokiego.
Każdego ranka wielu kierowców wyjeżdża w tym samym kierunku — do pracy, szkół i przedszkoli. Po południu sytuacja się powtarza, tym razem w przeciwną stronę.
Pani Agnieszka z os. Czarkowo
„Problem jest szczególnie dotkliwy w godzinach szczytu, gdy duża liczba samochodów musi wtłoczyć się w jednym kierunku przez wąskie gardło jakim jest ul. Stefana Batorego. Ja pracuję w Focus Mall, mąż w centrum, a córkę wozimy do I Liceum Ogólnokształcącego, które jest na drugim końcu miasta. Codziennie spędzamy w samochodzie 90 min., a większość tego czasu pokonujemy raptem 400-500 metrowy odcinek drogi – rano w kierunku centrum i popołudniu w kierunku os. Czarkowo.”
Sytuację pogarszają zdarzenia drogowe. W styczniu 2026 roku, po zablokowaniu drogi wskutek wypadku, mieszkańcy Łężycy musieli czekać na przywrócenie przejazdu przez około cztery godziny.
W takich przypadkach alternatywą pozostają znacznie dłuższe objazdy przez Płoty lub Czerwieńsk.
Nowe bloki powstają, a dróg jak nie było tak nie ma
Czarkowo jest obecnie najszybciej rozwijającym się osiedlem w Zielonej Górze. Na przestrzeni ostatnich lat powstały kolejne budynki wielorodzinne, a miasto realizuje i przygotowuje inwestycje odpowiadające na potrzeby rosnącej społeczności. W 2025 roku rozpoczęto budowę kompleksu sportowo-rekreacyjnego, a w planach znajduje się również nowa szkoła podstawowa dla około 800 uczniów.
Rozbudowywane są także lokalne ulice, między innymi ul. Inwestycyjna, ul. Różana i ul. Boczna. Pod kątem dostępności do sklepów czy usług życie na osiedlu się poprawia, nie jest jednak rozwiązywany zasadniczy problem, jakim jest brak drugiej dogodnej drogi łączącej Czarkowo z centrum Zielonej Góry.


Fot. Jarek Zasacki | www.cookiejar.pl
Czy powstanie alternatywny dojazd do Czarkowa?
Władze Zielonej Góry wskazują na planowaną Obwodnicę Zachodnią, która w przyszłości mogłaby przejąć część ruchu z Łężycy i okolicznych miejscowości. Dyskutowano ponadto o modernizacji układu drogowego w rejonie ronda Batorego, zmianach w organizacji ruchu i rozbudowie systemu inteligentnego sterowania sygnalizacją świetlną. To jednak odległe plany i za większością z nich nie idą na razie konkretne daty.
Zakończenie budowy I etapu Obwodnicy Zachodniej to lipiec 2028 roku, ale mieszkańcy wątpią w to, że wpłynie ona na problemy z wciąż rosnącymi korkami.
Pan Kacper z os. Czarkowo
„Przylep i Czerwieńsk odetchną, ale tam nie ma az takich korków jak u nas. Planowany przebieg Obwodnicy Zachodniej omija os. Czarkowo szerokim łukiem, a skorzystanie z tej trasy będzie wymagało nadłożenia kilku kilometrów. Ten sam problem co u nas ma Chynów, a sama Trasa Północna stała się drogą wewnętrzną miasta zalewaną tysiącami aut w godzinach szczytu. Po otwarciu Trasy Południowej zauważyliśmy niewielką zmianę i tak samo będzie z Obwodnica Zachodnią. Konieczne jest poszerzenie ul. Batorego lub zrobienie wygodnej alternatywnej trasy przez okoliczne lasy – tylko to odciąży os. Czarkowo od nadmiernego ruchu.”
Czy Zielona Góra zdąży wybudować alternatywne połączenie drogowe, zanim kolejne inwestycje mieszkaniowe jeszcze bardziej obciążą dojazdy do ronda Stefana Batorego? To jedno z najważniejszych pytań dotyczących dalszego rozwoju tego rejonu miasta.
Wiceprezydent Paweł Tonder zapowiedział przebudowę drogi w sołectwie i ronda przy ul. Batorego, tak aby rodzicom było łatwiej dowieźć pociechy do mającej tam powstać nowej szkoły. Czekamy zatem na efekty tych obietnic.
Fot. Jarek Zasacki | www.cookiejar.pl








