Atak powietrzny nad Lubuskiem? To błąd w systemie alertów RCB

„Uwaga! Rosyjski atak powietrzny na terytorium Ukrainy” – wiadomości SMS o takiej treści otrzymali mieszkańcy województwa lubuskiego. Okazało się jednak, że doszło do pomyłki i wiadomość z alertem RCB miała trafić do mieszkańców województwa lubelskiego.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa omyłkowo wysłało alert wieczorem w poniedziałek 5 października. Po dostrzeżeniu pomyłki RCB wydało komunikat, w którym przeprosiło „wszystkich odbiorców błędnie wysłanych wiadomości za pomyłkę, niepokój i utrudnienia, które mogła spowodować”. Z wyjaśnienia dowiadujemy się także, że podczas wysyłki alertu doszło do pomyłki.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa
„Ostrzeżenie zawarte w tej wiadomości dotyczyło województwa lubelskiego. Skierowanie jej do odbiorców w województwie lubuskim było błędem po stronie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Mamy świadomość, że Alert RCB jest dla odbiorców sygnałem do podjęcia działań służących ochronie życia i zdrowia. Błędnie skierowane ostrzeżenie mogło wywołać niepokój oraz skłonić mieszkańców do podjęcia działań ochronnych.”

Mieszkańcy nie dowierzali w przesłana wiadomość

Mieszkańcy, którzy otrzymali alert na początku nie dowierzali w to co czytają i ruszyli do portali informacyjnych w poszukiwaniu dodatkowych szczegółów – tych jednak nie było. Po chwili przyszło odwołanie alertu i przeprosiny.

Wojciech
„Pierwszy odruch to było przejrzenie kilku stron ogólnopolskich na telefonie, syreny w mieście nie wyły, więc byłem trochę zadziwiony samym alertem i pojawiła się myśl, że może to błąd. Potem zadzwoniłem do koleżanki z urzędu, ale ona powiedziała, że o żadnym alercie nie wie i sama takiej wiadomości nie dostała. Zignorowałem sprawę, a potem przeczytałem przeprosiny RCB.”

Kontrole poselskie w RCB

Janusz Cieszyński – Poseł Rozwoju Plus i były minister cyfryzacji
„Po wczorajszej kompromitacji z pomyleniem lubuskiego z lubelskim przeprowadziłem dziś kontrolę poselską w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. Instytucja, która odpowiada za koordynację działań w sytuacji kryzysowej jest dziś pozbawiona zasobów wymaganych do poprawnego działania. 24-godzinne dyżury w sali operacyjnej pełnią naraz 3 osoby. To one odpowiadają m.in. za wysyłkę Alertów RCB. Ponieważ przy każdym alercie obowiązuje zasada dwóch par oczu, oznacza to, że podczas takiego dyżuru każda osoba pracuje średnio 16 godzin. Wczorajsza pomyłka nastąpiła po ponad 9 godzinach pracy, więc nie jest wykluczone, że pracownicy byli po prostu przemęczeni.”