Ponad 120 policjantów przy szkołach w Zielonej Górze. Wzmożone kontrole i patrole będą kontynuowane

W zielonogórskich szkołach i ich otoczeniu pojawiły się dodatkowe patrole policji oraz Straży Miejskiej. To reakcja na niebezpieczne zdarzenia w placówkach oświatowych w innych częściach Polski oraz niepokojące informacje rozpowszechniane w internecie. W piątek, 9 października, w działania na terenie Zielonej Góry i powiatu zielonogórskiego zaangażowano ponad 120 policjantów.

W ostatnich dniach bezpieczeństwo w polskich szkołach stało się jednym z najważniejszych tematów podejmowanych przez policję, samorządy i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wszystko za sprawą niebezpiecznych incydentów, do których doszło w placówkach oświatowych na Mazowszu.

W całym kraju zwiększono liczbę patroli policyjnych w pobliżu szkół. Działania objęły również Zieloną Górę i okoliczne miejscowości. W piątek, 9 października, od wczesnych godzin porannych zielonogórscy policjanci prowadzili wzmożone działania prewencyjne. Policjantów wspierali funkcjonariusze Straży Miejskiej.

Jak poinformowała zielonogórska policja, działania miały charakter zapobiegawczy. Funkcjonariusze reagowali na wszelkie niepokojące sygnały, sprawdzali zgłoszenia i pozostawali w kontakcie z przedstawicielami szkół.

Według informacji przekazanych przez policję nie stwierdzono bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa uczniów zielonogórskich szkół.

Niepokojące informacje w internecie

Jednym z powodów tych działań były również wiadomości rozpowszechniane w mediach społecznościowych. W internecie pojawiały się doniesienia o rzekomym wyzwaniu polegającym na przeprowadzaniu ataków w placówkach oświatowych. Niektóre wiadomości sugerowały, że do kolejnych niebezpiecznych zdarzeń może dojść właśnie 9 października.

Policja podkreśla jednak, że informacje te nie zostały potwierdzone. Funkcjonariusze apelowali do mieszkańców, aby nie rozpowszechniali niesprawdzonych wiadomości, które mogą wywoływać niepotrzebną panikę. Przypomniano również, że celowe wywoływanie fałszywych alarmów i rozpowszechnianie gróźb może wiązać się z odpowiedzialnością karną. 

Niektórzy rodzice nie puścili dzieci do szkół

Także w zielonogórskich szkołach w piątkowych lekcjach wzięło udział mniej uczniów niż zazwyczaj, podyktowane to było obawą części rodziców o to, co może się w placówkach wydarzyć. Rodzice których spotkaliśmy przy Szkole Podstawowej nr 2 im. Marii Konopnickiej w Zielonej Górze bagatelizowali te obawy.

Pani Marzena
„Z tyłu głowy mam lekką obawę, ale w naszej szkole przy wejściu zawsze siedzi jakiś pracownik szkoły, a w trakcie przerw są dyżury nauczycieli. Nie obawiam się o bezpieczeństwo dzieci, ale krytycznie patrzę na to co działo się w mediach w środę i czwartek. To właśnie tam pojawił się wywiad z kobietą, która podawała niezweryfikowane informacje z internetu o krwawym piątku.”

Pan Adam
„Niepotrzebna panika… w ten sposób najlepiej można opisać to co się dzieje w głowach niektórych rodziców, służb i polityków. Fakt, śmierć pracownicy jednej ze szkół czy wcześniejszy atak, to coś strasznego, ale czasem tak się dzieje. Prawdopodobieństwo tego, że u nas wydarzy się coś podobnego jest niewielkie i szkoda tylko stresować tym dzieci, zostawiając je w domu lub nasyłając na nie w szkołach policję. Przeszukania plecaków przez funkcjonariuszy? Ktoś chyba pomylił szkołę z lotniskiem, a uczniów z przestępcami, co pokazuje dobrze liczba wykrytych nieprawidłowości w skali kraju, po tak zmasowanej akcji służb.„